Nieprawdziwa historia Europy opowiedziana przez jej teatry

06/18/2015

 

Minęło już kilka mięsiecy, ale okazuje się że sprawa jest nadal ważna, więc nie mogę siedzieć cicho. Rzadko kiedy udzielam się "politycznie", niemniej jednak kiedy "polityczność" zaczyna pakować swoje brudne palce w obszary sztuki czuję się upoważniona

do tego żeby zabrać głos. 

 

Występując w marcu w Teatrze Wielkim Operze Narodowej zajrzałam na wystawę: Historia Europy opowiedziana przez jej teatry. Znajdowała się ona dosłownie salę obok moich prób, więc musiałam się tam pojawić.

 

Ponieważ mało jest w moim życiu rzeczy, które kocham tak bardzo jak teatr, pobiegłam z wielkimi nadziejami

i zdążyłam na ostatni dzień ekspozycji.

Zapowiadało się bardzo ciekawie, także ze względu na kontekst historyczny. Krótko mówiąc wyglądało to tak, jakby ktoś tę wystawę stworzył specjalnie dla mnie.

 

Jakież było więć moje zdziwienie kiedy przechadzając się pośród kolorowych i estetycznych instalacji wpadłam na współczesną mapę, gdzie jarzyły się jaskrawo kraje, w których wojuje reżim

czy też dyktatura. Patrzę i nie wierzę własnym oczom. Otóż Węgry A.D.2015 okazały się jednym z takich własnie krajów! Ogarnął mnie lekki niepokój: albo jestem nie do końca poinformowana i czegoś 

nie doczytałam, bo za dużo ostatnio siedzę w nutach albo ktoś zrobił piramidalną głupotę, zwykły błąd... Podeszłam więc do opiekuna wystawy z oczami jak pieć złotych i pytaniem o to, co przed chwilą zobaczyłam. Pani ściszonym głosem coś  przebąknęła i rozgoniła tłum ludzi, który przyglądał się sytuacji.

 

Wyszłam z teatru. Chociaż wiosna już się obudziła padał lodowaty deszcz.

Dzięki Bogu, bo schładzał moją rozpaloną głowę, w której kotłowała się cała masa nieogarniętych myśli: czy to, że ktoś dba o interes swojego kraju, że inwestuje w obywateli i wyciąga ich z nędzy, czy to, że walczy o elementarne wartości, z których wyrosła Europa - chcemy tego czy nie - chrześcijańska, czy to ze nazywa rzeczy ich właściwymi imionami, oznacza ze jest wariatem, dyktatorem, że dręczy ludzi i godzi w demokrację?! A wszystko tylko dlatego, że uderza w interesy starych klik, że nie zgadza się na degradowanie prawdy...?

Co się dzieje z Europą dzisiaj? Czemu śpi tak twardo a kiedy się próbuje obudzić dostaje obuchem

po głowie i tak już dość rozczochranej i brudnej? Dlaczego zapomina, że podcięcie własnych korzeni

to śmierć, szybsza bądź powolniejsza, ale zawsze smierć.

 

 

                                              ---

 

 

Dziś rano porządkując sterty papierów natknęłam się na przewodnik z wystawy. Przypadkowo otworzył się na stronie jej "kuratora". Nazwisko nie pozwoliło na jakiekolwiek dalsze wątpliwości. Chorzy na polityczną poprawność zarażają nią innych. Jeśli za opowiadanie o sztuce,

o jej ewolucji w myśli, kulturze i historii biorą sie władni zbiurokratyzowanych klik politycznych nie może być dobrze. Nie może być prawdziwie. Na takie opowiadanie historii i na takie topienie 

w niej teatru nie zgadzam się. Nie zgadzam się szególnie dzisiaj.

 

 

Please reload

© 2014 by mE. Proudly created with Arte Nova. 

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now